Kto? Kiedy? Ile? – czyli pomoc z Urzędu Pracy

O założeniu własnego biznesu myśli wiele osób, zwłaszcza młodych. Mają pomysł, ale przeważnie nie mają kapitału, albo jest on niewystarczający. Co zrobić w takiej sytuacji? Możemy oczywiście skorzystać z kredytu bankowego, albo poszukać inwestora. Należy jednak pamiętać, że ani jedno, a ni drugie rozwiązanie nie jest wcale łatwe. Banki nie chcą pożyczać pieniędzy na takie „niepewne” cele, zwłaszcza ludziom młodym, którzy nie mają historii kredytowej ani własnego wkładu w dane przedsięwzięcie. Inwestor natomiast to osoba bardzo poszukiwana. Inwestuje bowiem kapitał w zamian za wkłady. Ponosi bardzo duże ryzyko, jednak w razie sukcesu przedsiębiorstwa jego zyski są również proporcjonalnie ogromne. Inną możliwością uzyskania pieniędzy są dotacje. Możne je uzyskać z Unii Europejskiej bądź z Urzędu Pracy. Dotacje unijne mogą sięgać nawet do czterdziestu tysięcy złotych. Ponadto trzeba jednak przedstawić biznesplan i spełnić szczegółowe warunki. Podobnie jest zresztą z funduszami z Urzędu Pracy. Są one sporo niższe niże te unijne i przepisy mówią, że nie mogą być wyższe niż sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia z ostatniego kwartału. Oznacza to, że w 2011 roku bezrobotni mogą otrzymać około dwudziestu tysięcy złotych na założenie własnej działalności gospodarczej. Oprócz tego, że kandydaci muszą posiadać status bezrobotnego, nie mogą w ciągu ostatniego roku mieć zarejestrowanej własnej działalności gospodarczej. Są zobowiązani złożyć także oświadczenie, ze przez następne dwanaście miesięcy po założeniu firmy, nie podejmą żadnego zatrudnienia. Pamiętajmy też, iż bezrobotny nie może w okresie roku poprzedzającego złożenie wniosku odrzucić oferty pracy skierowanej do niego przez Urząd Pracy bez uzasadnionej przyczyny. Z dotacji tej musimy się rozliczyć z urzędem co do złotówki.