Własny biznes – niezbędne fundusze
Co zrobić, jeżeli mamy pomysł na biznes, a nie mamy odpowiedniej ilości kapitału? Istnieje kilka sposobów, jak temu zaradzić. Pierwszym, momentalnie nasuwającym się rozwiązaniem jest oczywiście kredyt bankowy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, iż banki niezbyt chętnie udzielają kredytów w tym właśnie celu. Wiąże się to głównie z niestabilną sytuacją w gospodarce, panującym kryzysem, a także zwiększonym ryzykiem niespłacenia takiego właśnie kredytu przez potencjalnego przedsiębiorcę. Niemałe znaczenie ma również często młody wiek kredytobiorcy, czy brak tak zwanej historii kredytowej, przez co klient momentalnie staje się dla banku niewiarygodny. Innym sposobem na uzyskanie gotówki są dotacje z programów unijnych dla młodych przedsiębiorców. Można w ten sposób uzyskać nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Warunkiem jednak jest zaakceptowanie przedstawionego biznesplanu. Jeśli się spodoba – otrzymujemy dotację. Można także spróbować swoich sił w Urzędzie Pracy. Koniecznością jest jednak status bezrobotnego. Przy pomocy urzędu możemy uzyskać kwotę około kilkunastu tysięcy złotych. Jest to więc suma dużo niższa niż w dotacjach unijnych. Ponadto w tym przypadku będziemy musieli rozliczyć się z każdej wydanej złotówki przy pomocy faktur, paragonów, itp. Jeżeli żaden z powyższych sposobów nie spełnia naszych oczekiwań, zawsze możemy poszukać bogatego inwestora. My mamy pomysł – on pieniądze. W zamian za włożony kapitał musi oczywiście otrzymać udziały w firmie. Na tym właśnie polegają spółki komandytowe – komandytariusz wnosi wkład, a komplementariusz pomysł i własną pracę. Zarządza on także całym przedsiębiorstwem. Inwestorzy decydują się na takie przedsięwzięcia, gdyż mogą oni uzyskać dużą stopę zwrotu z wniesionego kapitału. Dzieje się tak dlatego, iż nowy biznes zawsze pociąga za sobą ryzyko niepowodzenia, a zyski są wprost proporcjonalne do podjętego ryzyka.